,,Jabłko
Niezgody''
Tetyda nie była
nimfą powietrza, lecz wody. Nie uchodziła ona także za brzydką –
wręcz przeciwnie. Charakteryzowała ją niesamowita uroda. Ta
Nereida miała według przepowiedni nieomylnej Temidy urodzić syna,
który będzie o wiele potężniejszy od ojca. Spowodowało to, iż
wielu bogów przestało się oglądać za tą nieziemską osóbką.
Dziewczyna została, więc wydana zwykłemu śmiertelnikowi –
Peleusowi.
Na ich ślub otrzymali zaproszenie nie tylko
zwyczajni ludzie, ale też bogowie. Jedyną niechcianą była Eris –
bogini niezgody. Eris była niezadowolona, że nie została zaproszona.
Postanowiła zepsuć ślub.
Wtargnęła na salę i dała w ,,darze'' piękne
jabłko. Najbardziej wszystkich zaskoczyło to, że nie było ono
czerwone, lecz złote. Prezent ten miał jednak pewien haczyk. Otóż
napisane na nim było ,,Dla najpiękniejszej''. Stało to się
powodem niejednej kłótni trzech, potężnych bogiń – Hery, Ateny
i Afrodyty. Każda bowiem uważała, że jabłko należy się tylko
jej – nie pozostałym.
Zeus, który niemile witał kłótnie między bogami
kazał rozstrzygnąć ten spór Parysowi – młodemu pasterzowi.
Boginie obiecywały chłopakowi nierealistyczne dla niego rzeczy.
Hera jako, że była królową nieba obiecała zrobić tak, aby różne
narody składały mu daniny. Pomysł ten był bardzo dobry dla
Parysa, gdyż nie był najbogatszy. Niezdecydowany wysłuchiwał
obietnic reszty bogiń. Atena przysięgła mu, że jeśli ona
dostanie złote jabłko uczyni go najmądrzejszym człowiekiem
jakiego widział świat. Pomysł ten niezbyt przypadł mu do gustu.
Na końcu wystąpiła Afrodyta. Oświadczyła ona, że jeśli to jej
przypadnie ten skarb Parys poślubi najpiękniejszą dziewczynę na
świecie. Boską Helenę Trojańską.
Parys długo się nie wahał – oddał jabłko
Afrodycie. Tak oto rozpoczęła się niemała wojna Trojańska.
Zemsta Hery i Ateny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz